woda

By yuuki92

Słuszna uwaga. Na rekreacyjnej po mordowaniu się z zalewaniem pompy w końcu dałem obok (szeregowo) zaworu zwrotnego zwykły zawór kulowy. Zwrotny starcza na kilka godzin, po weekendzie trzeba zamknąć kulowy i do następnej wizyty sprawa rozwiązana.

o studni glebokiej na okolo 25m. Wiec raczej nie bedzie to typowa abisynka ujmujaca wody podskorne (raczej plytkie), ktora sobie mozna samemu wywiercic na dzialce. Najczesciej takie studnie maja pare metrow glebokosci.
Tutaj okreslenie abisynka raczej dotyczy tego ze jest to studnia “waskorurowa” bez typowej rury oslonowej.
Moj sasiad taka “abisynka” ujmuje wode z glebokosci 60m. Jakosci jest takiej samej jakby byla z rura oslonowa na ta glebokosc.
Kolega sie nie pyta czy wiercic studnie na 6-7 metrow czy na 25m. Tylko czy zastosowac rure oslonowa czy tylko zostawic rure pompowa,. Jakiej nie wybierze, jakosc wody bedzie taka sama.

Nie, tylko to, czy wystarczy Ci na rok studnia typu abisynka zależy od lokalnych warunków. Jaki masz grunt pod sobą, jak głęboko masz wodę, jakiej jest ona jakości, jak dużo będziesz jej potrzebował w chwilach maksymalnego zapotrzebowania i jeszcze kilka innych jak…
W przypadku większości użytkowników odpowiedź na co najmniej jedno “jak…” wymusza rozwiązanie klasyczne, z rurą osłonową, pompą głębinową, instalacją uzdatniającą itp. Rozwiązania typu abisynka są obecnie praktykowane bardziej na działkach rekreacyjnych niż w domach mieszkalnych.
Ale też większość ludzi budując studnię, przewiduje jej użytkowanie na dłużej niż 1 rok.
Mnie na rekreacyjnej abisynka (sama studnia) kosztowała coś z 400-500 PLN (filtr, pierwsza pompa, rura, zawór zwrotny, narzędzia) i dzień mojej pracy. Działa do dziś, choć już na innej pompie.

pompa

By yuuki92

A czy jeśli mówimy o studni głębinowej – powiedzmy te 25 metrów, to czy przy takiej studni trzeba robić kręgi i kupować pompę głębinową? Czy nie można rury ze studni podciągnąć bezpośrednio do domu i tam wstawić hydrofor i pompę jakąś? Takie rozwiązanie będzie sporo tańsze, a w czym będzie gorsze oprócz tego, że będzie głośniej w domu? Pompa ssąca pociągnie wodę z max 8 metrów, między zwierciadłem wody a pompą. Jak dasz ją w domu, to masz dodatkowe straty na rurach (niewielkie) i pewnie z metr na wysokości pompy względem terenu (to dużo). Jak chcesz taką tymczasówkę głębinową, to teoretycznie możesz nie dawać kręgów, tylko zakończyć rurą osłonową, zostawiając ją w takiej mało eleganckiej i odpornej formie. Działać będzie.

Do rury oslonowej musisz miec dostep (zeby wyjac/wlozyc pompe glebinowa jak Ci sie odwidzi ta w domu). Z rury oslonowej musisz wyprowadzic najlepiej w sposob szczelny rure pompowa. Jako ze rura pompowa powinna byc na glebokosci ponad 1m, zeby nie zamarzla to najczesciej robi sie to tak, ze rure studzienna konczy np 1m pod poziomem terenu i tam wyprowadza rure pompowa. To skutkuje obudowa z kregow bo jakos to trzeba zabezpieczyc.
Istnieja choc u nas malo popularne rozwiazania ktore pozwalaja podciagnac rure studzienna do powierzchni terenu a powiedzmy metr ponizej zrobic szczelne przejscie w poprzez rure studzienna.

Abisynka to realna głębokość 5 metrów, przy dużych stratach wydajności to 8m, takie są możliwości zasysania pomp. Jak masz tak płytko wodę, która nadaje się do domu i sprzyjający teren (bez kamieni), to w dwóch chłopa razy jedna dniówka taką abisynkę wywiercisz sam (filt studzienny, 6 metrów rury, porządna żabka hydrauliczna, ze 2 metry starej rury na przedłużkę, jakaś mufa stalowa i chodzisz jak w kieracie). Ale płytka woda to się zapewne nadaje do podlewania ogródka tudzież spuszczania w toalecie, inne przeznaczenie już wymaga uzdatniania, a to dodatkowe koszty, których w tym momencie nie bierzesz pod uwagę.

To o czym piszesz robi sie jak nie ma rury oslonowej tylko studnia jest waskorurowa, czy abisynka, czy jak ja tam zwal. Ale wtedy masz zakopana rure 25m w glab, waska, np 1″ i nic z nia nie zrobisz. Studnie glebinowe z rura oslonowa mozna po wielu latach teoretycznie jakos regenerowac, czyscic. Robia to firmy chemicznie )zeby rozpuscic jakies zlogi, syf, tudziez rozbijaja ultradzwiekowa itp. PRzy studni waskorurowej tego nie zrobisz.

Pompa glebinowej nie slyszysz, generalnie dla danej wydajnosci bedzie miala mniejsza moc niz pompa ssaca (latwiej jest pchac do gory niz zasysac). Studnia waskorurowa bedzie (chyba) miala mniejsza wydajosc, bo w rurze oslonowej troche sie tej wody miesci.
W studni z rura oslonowa  naprawa kanalizacji Warszawa mozesz okreslic poziom zwierciadla wody (statyczny i dynamiczny w czasie pompowania) przez co okreslic wydajnosc studni i to jak mocna pompe mozna uzyc.
Nie ma idealnych zaworow zwrotnych. Moj sasiad ma abisynke wlasnie i jak wyjedzie na tydzien to zawsze potem jeczy ze musi pompe ssaca zalewac i kombinowac zeby “zaskoczyla”.

Pamiętaj też, że jak gmina zapowiada, że za rok będzie wodociąg, kanalizacja itp, to zazwyczaj nie mówi, od kiedy ten rok trzeba liczyć

studnia

By yuuki92

Musze przy domu wykopać studnię, ale jako źródła wody będę z niej korzystał tylko rok (za rok w wakacje będzie wodociąg miejski, więc studnia zostanie do ogródka).

Moze sie nie znam, ale wiercenie takie samo. Czy tam wlozy studniarz rure 40mm czy 110mm, to i tak wywali dziure na dobre 30cm.
Warszawa. Wiec jesli nic sie nie zmienilo to abisynka ~60PLN, glebinowa ~100PLN za metr.
Roznica przy tej glebokosci 1000PLN. Obudowa pewnie z 500PLN?
Jak nie kupisz grundofossa to pompa nie musi tez majatku kosztowac.
Twoja decyzja.
Bedziesz tej studni pozniej uzywal np, do podlewania ogrodka?
Na jakim poziomie jest spodziewane lustro wody? Jesli niedajboze u sasiadow zbliza sie do magicznej granicy 7-8 metrow a przyjdzie kiedys suchy rok, to abisynka se juz ogrodka nie podlejesz. Glebinowa zawsze bezpieczniejsza.

Sprawdz gdzie i jak wlasciciel wodociagu bedzie chcial miec wodomierz. Teoretcznie moglbys go umiescic w obudowie studni glebinowej. Przyjdzie wodociag to tylko poprzestawiasz tam rury i bangla. Jeden rok przebolejesz tez z malym hydroforem w obudowie wiec nie trzeba go stawiac w domu i zagrac, czyli dom mozesz sobie docelowo zorganizowac. Jesli bedziesz podlewal ogrod to przy glebinowce potrzebujesz tylko jednej rury wchodzacej do domu (teraz biegancej od hydroforu w obudowie studni, pozniej wodociagowej). Jesli zrobisz abysinke, to musisz miec 2 rury – wchodzaca do domu do hydroforu i wracajaca na ogrod. Czyli hydroforu z domu sie nigdy nie pozbedziesz. Moze masz kupe miejsca i Ci to nie przeszkada, moze malo  inspekcja kanalizacji Warszawa  i warto by sie go pozbyc.

No i teraz pytanie – czy muszę robić studnię jak należy z rurą osłonową, wkopywaniem kręgów, pompą głębinową etc?

Ja mam w obudowie studni maly hydrofor na potrzeby podlewania wlasnie. Obudowa studni ma 1.4m globokosci, wejscie na zime ocieplone 20cm styropianu i spokojnie wytrzymuje.
Grundfoss jest dobry, ale niestety dosyc drogi. Taka pompa to okolice 3000PLN. Jesli ma sluzyc tez do podlewania ogrodu wiele lat to pewnie warto taki zakup rozwazyc. Jesli ma tylko posluzyc przez rok do domu, a potem do okazyjnego odkrecenia weza, to pewnie nie warto az tyle inwestowac.
Czy mogę zrobić tzw. abisynkę czyli bez rury osłonowej, bez kręgów i z pompą i hydroforem w budynku?

Sprawdzony studniarz mówi, że roboty na pół gwizdka się nie dotyka i, że tylko może robić porządnie. Ale porządnie = drogo, bo wiercenie droższe, wkopanie kręgów, pompa głębinowa…

Co o tym sądzicie?

Dodam, że studnia na jakieś 25 metrów, zlokalizowana blisko domu.

samodzielnie

By yuuki92

Dlaczego narzekania na śnieg i chwalenie się swoim sprzętem nie są w innym dziale? Tytułowy problem globalnego ocieplenia ledwie został poruszony. Nikt nie zwrócił uwagi na zanieczyszczenie spalinami (o hałasie nie wspomnę), ani tym bardziej na ‘ekologicznie uciążliwy’ proces wydobycia, przetworzenia i transportowania ropy/paliwa.Temacik samodzielnie trawilem ubieglej zimy,gdyz zaspy mialem ogromne.Teraz,gdy  robia kostke,mysle,ze wokol domku sprawa moze ze sniegiem i odsniezarka nabrac znaczenia.Czekam na Wasze opinie,gdyz one mnie czesto uswiadamilay ,co warto,czego nie. Ma zaplon elektryczny – jest to wazne, poniewaz mnie czesto nie ma w domu i wtedy odsniezac musi zona, a manualnie chyba nie dalaby rady jej odpalic (przynajmniej tak bylo w przypadku naszej poprzedniej kosiarki). Poza tym nie potrzebujemy super wydajnego sprzetu mogacego godzinami odsniezac polmetrowa pokrywe sniezna, bo nie mieszkamy w okolicach gorskich. Dlatego ten niepozorny sprzet wydaje sie dosc dobrze pasowac do naszych wymagan/oczekiwan.

Aha, no i jest to sprzet markowy – jestesmy za biedni, zeby kupowac “wynalazki”.

ikt z użytkowników nie podał ile pali jego ‘sprzęcior’, czyli jak często (w przeliczeniu na czas lub odległość) musi ile zatankować. Dla kogoś, kto rozważa kupno spalinowej odśnieżarki, koszty użytkowania też się liczą.

Jesli nie w tym roku, to w przyszlym, planujemy zakup odsniezarki. Na razie naszym faworytem jest Snow Frost ES firmy Stiga.
Czy moze ktos posiada ten model ?

Ja odśnieżam u siebie (30m podjazdu) i u babci (30m podjazdu plus niecałe 100m chodnika – dom narożny). W każdym z domów mam drewnianą łopatę. Koszt obsługi: Jedna sklejka 50x50cm raz na 3-5 lat oraz szklanka wody po większym odśnieżeniu (dla odśnieżającego). Zalety: ‘Sprzęt’ jest lekki i nie zajmuje miejsca w garażu i kosztuje tyle co nic, plus kondycja fizyczna – bezcenna

BTW: Globalne ocieplenie nie objawia się tym, że z każdym rokiem zima lub lato jest o kilka stopni cieplejsza od poprzedniej. Z roku na rok są wahania, czasem całkiem spore. Chodzi o wieloletnią tendencję globalną (jak nazwa sama wskazuje). To że za oknem pada śnieg, czy że w lato nie opaliliśmy się, wcale nie oznacza że reszta świata się nie ociepla. Wg większości teorii, globalne ocieplenie obniży średnią temperaturę niektórych części świata. Tylko bliskowzroczni myślą że cały świat to tu i teraz.

opad

By yuuki92

kiedy ostatnio mogłeś spokojnie w lato przez 32 miesiące chodzić po dworze w slipach i sie pocić. To nie sa moje wymysły. Ja się opieram na danych naukowych, które mówią, że w latach 30-tych ubiegłego wieku średnia temperatura była o 2 stopnie wyższa niż teraz. Poza tym poziom mórz w ostatnich 30 latach spadł o 20 cm. Także i ja zadaję sobie takie pytanie. Co kierowało moderatorem, który przesunął ten wątek akurat do tego działu?Bo widzisz, uważam że podpadam pod paragraf jako “terenowiec górski”. I tak jak wcześniej pisałem gdyby nie mój stromy podjazd to nawet bym nie spojrzał na odśnieżarkę( w moim przypadku pług traktorkowy). A tak to np dzisiaj w nocy znów dosypało z 10 cm. Zjechać się oczywiście da ale jestem prawie pewien ze nie dam rady wyjechać z powrotem bez odpalenia bolidu spychowego.

Wychodząc “skoro świt” do pracy, byłem przekonany, że po powrocie będę musiał ponownie pomachać szuflą przy odśniezaniu.

Po powrocie okazało się, że śniegu ubyło. Desnie znakomicie poradził sobie z zaspami śniegu i znacznie zmniejszył ich objetość.
Zamiast odśnieżarki bardziej uzyteczna mogła by być pompa z duuuużą cysterną

w związku z powyższym Ja w tym roku bez mojego “dzikuna” (traktorka z pługiem) bym sobie chyba nie poradził. Na placu przed domem kopy odśnieżonego śniegu mają prawie po 1.4 m. Najgorsze jest to że jakby teraz ostro popadało to na odśnieżany śnieg z dojazdu do domu, nie ma już miejsca po bokach drogi. Zrobił się taki jakby półmetrowy tunelik na auto.
W dalszym ciagu – opady śniegu od początku sezonu zimowego “usprawiedliwiające” użycie odśnieżarki – 7

Rano odśnieżyłem chodnik wzdłuż ogrodzenia.
Nie muszę tego robić. Między chodnikiem a ogrodzeniem jest 1,5m pas zieleni, który jest własnością miasta.
Niemniej nigdy dotąd nie zdarzyło się, by miasto odśnieżało chodniki. Każdy z nas robi to sam wzdłuż swojej posesji. Nie ma problemu. Odśnieżam, by ktoś mógł przejść wygodniej. I ja sam także wygodniej chodzę chodnikami obok innych domów. Moja ulica jest położona niedaleko szkoły. Wolę by dzieci chodziły chodnikiem a nie drogą.

Dlaczego się zdenerwowałem?
Mniej więcej po godzinie, gdy już skończyłem odśnieżać chodnik, z dużą prędkością przejechał moją ulicą ciężarówka z pługiem. Pług „odwalił” śnieg z jezdni na oczyszczone chodniki
Na chodniki wyszli ponownie sąsiedzi z łopatami. Ja też.

Rozmawiałem z sąsiadami. Zakiełkował pomysł by wystąpić do UM o dofinansowanie zakupu odśnieżarki.

Dzisiaj odśnieżałem po raz pierwszy tej zimy (kiedyś pozamiatałem tu i ówdzie śnieg miotłą)
Odśnieżałem metodą szufla-ramiona-wyrzut oczywiście

Nie ukrywam, że łatwiej byłoby odśnieżarką.
Najbliższy tydzień zapowiadany jest jako mroźny i bezśnieżny.

Być może działaniem proekologicznym jest zamiar odśnieżania zamiast posypywania chodnika solą?
Innego wytłumaczenia motywu działania moderatora nie potrafię sobie uzmysłowić.
Bo przecież, gdyby chodziło o sam fakt sprzątania, to w wątku ekologicznym winny znaleźć się , jakże liczne polemiki, dotyczace odkurzacza centralnego

ocieplenie

By yuuki92

Tylko, że zadnego ocieplenia globalnego nie ma. Od 30 lat średnia temperatura na ziemi spadła o kilka stopni. Cieplej było w latach 30-tych niż teraz. Te dane pochodzą od naukowców a nie od szaleńców z Greenpeace, pseudoekologów i wszystkich, którzy na straszeniu nas kataklizmem ekologicznym (którego człowiek nie jest w stanie spowodować) zarabiają grube pieniądze.

Mam około 80 mb asfaltu do odśnieżenia (pod górkę) i placyk ze szlaki 150 m2. Dokupiłem dwa lata temu pług do mojego traktorka koszącego Murray i jak dla mnie jest to po prostu rewelacja. Pierwszej zimy najeździłem się dosyć sporo i bo często sypało. Natomiast ubiegłej zimy bolid raczej odpoczywał bo jak wiemy opadów było znacznie mniej. Odśnieżenie samej drogi z 15- 25 cm śniegu zajmuje mi 10-15 minut. A czesem jeszcze krócej bo wystarczy że zrobie tylko dwa kursy i z powrotem. Wiem że odśnieżarką trwa to o wiele dłużej, a i tak jak jest mało śniegu to nie udaje się zbierać wszystkiego. Jestem zadowolony i dla potrzebujących polecam moje rozwiązanie, ale z zaznaczeniem że jesli mieszkałbym na płaskim terenie to wogóle nie bawiłbym się w odsnieżanie.

JEDNA WADA TRAKTORKA: Jak ktoś ma płytki w garażu albo jakieś kruche podłoże to przed wjazdem traktorkeim trzeba coś podłożyć bo łańcuchy które są niezbędne na koła( bez nich ani rusz) moga nieżle porysować powierzchnię. Ja przerobiłem sobie taki stary podnośnik z Fiata 125P tzn. dospawałem siodło i 3 gumowe kułka i po lekkim uniesieniu traktorka przeciągam go w dogodne miejsce. Taki oto mały mankamencik. Pozdrawiam i oby śniegu jak najmniej

trochę faktów:
- 98 % CO2 w atmosferze pochodzi z wody
- CO2 jest niezbędny dla rozwoju roślin
- w ostatnich latach nastąpił kilkuprotentowy przyrost masy roślinności na świecie (głównie w puszczy amazońskiej)
- straszenie globalnym ociepleniem jest świetnym sposobem na wzrost ceny ropy naftowej
- człowiek emituje do atmosfery 0,25% całości CO2

Wnisek? Jeżeli chcemy walczyć z globalnym ociepleniem, (kórego w zasadzie nie ma)wysuszmy wszystkie morza. Jak widać człowiek tak na prawde nie my jako ludzie niewiele pomożemy, nawet jeżeli ograniczymy emisję CO2 dozera.

warstwa

By yuuki92

zawsze myslalem ze ogrodowe lampy solarne nadaja sie tylko do zaznaczenia jasnych punktow w ogrodzie a tu taka niespodzianka.. – nie wiem ile one kosztują ale swieca calkiem ładnie

Do rzeczy. Od 3 lat zastanawiam się nad zakupem odśnieżarki spalinowej. Mam do odśnieżenia jakieś 70 metrów od domu do ulicy, oraz kolejne 70 metrów wzdłuż chodników. Całkiem sporo.
Ale, gdy przed trzema laty wpadłem na pomysł zakupu odśnieżarki to zwlekałem z jej zakupem do stycznia, lutego by uzyskać ewentualnie lepszą cenę wysprzedaży. Czekanie na zakup przychodziło mi tym łatwiej, że śniegu było w tym okresie jak na lekarstwo. Gdy minął bezśnieżny marzec, to odłożyłem zakup na rok kolejny, gdyż wyszedłem z założenia, że szkoda by odśnieżarka traciła gwarancję stojąc bezużytecznie w garażu. Po roku było podobnie. Śniegu ni hu, hu ….
Kolejny rok moich rozterek. Kupować czy nie kupować.
Czy warto wydawać kwotę 2 -3 tyś zł na coś, co może być użyte 2-3 razy na sezon?
Nie mieszkam na terenach górskich. Ostatnimi laty obfitszy śnieg był rzadkością. Przeważnie naprószyło 2- 4 cm śniegu, z czym można było się uporać w godzinkę przy pomocy szufli lub zgoła miotły. Nie jestem przekonany, czy odśnieżarka zebrałaby cokolwiek z 2 cm warstwy śniegu.

Bo lubie takie gadżety. Zresztą ciekawa propozycja jest z tym quadem.
Dla mnie bomba, masz super pług, wyciągarke, a i z nudów będziesz mugł poszleć po błotku
Co do odśnieżarki i warstw śniegu po 2-4 cm, to nie będzie ci sie chciało na cośtakiego jej odpalać.
Kiedyś pracowałem w firmie X i mieliśmy odśnieżarke samojezdną. Przy małej ilości śniegi ta takie pipcenie a nie odśnieżanie.
Do tego miała strasznie mały wyżut śniegu.
Pług w tym przypadku byłby mi sie wydaje bardziej uniwersalny.
Później kupiliśmy traktorek i spisywał się bez porownania lepiej.

zawsze myslalem ze fora internetowe naprawa zapadniętej kanalizacji sa po to aby kazdu mogl dowiedziec sie jak najwiecej na dany temat . Wymieniamy informacje , chwalimy sie, pokazujemy co nam sie podoba – ja pokazalem i od razu jest to spam.. i to do tego “ordynarny” Jak ktos zrobi ładną ławkę w ogrodzie to tez sie nią chwali – a jak ktos zrobił ładną lampkę to nie może?

poniewaz dotychczas dostepne byly lampki solarne ktore nie oswietlaly ogrodów a tylko “zaznaczaly” swoja obecnosc , chcialbym pokazac ze jest juz teraz solarna alternatywa dla konwencjonalnego oswietlenia ogrodowego. Ale oczywiscie rozumiem Twoj punkt widzenia i jezeli uwazasz ze ten temat nie wnosi nic nowego na forum proszę o jego wykasowanie.. Mowiles ze obok Ciebie sa zainstalowane duze, uliczne lampy solarne – ciekaw jestem czy swiecą całą noc, nawet po pochmurnych dniach?

p.s. Te lampki maja ok 1,2 m i daleko im do latarni ulicznych – zamysł był taki aby zastapiły zwykłe lampy ogrodowe

wyniki

By yuuki92

trzeba doliczyć maszt jednak wciąż są to niewielkie koszta jeśli ma się to przydać.
Do urządzenia dołączona jest licencja na rok na oprogramowanie internetowe które interpretuje wyniki i dobiera najlepsze sugestie.

O ile pisanie ręczne można by jeszcze w dzisiejszych czasach jakoś przełknąć (nie w moim przypadku, bo czasem nie potrafię rozczytać tego co sam napisałem) Ale obliczanie pewnych rzeczy samemu od dechy do dechy jest bezsensu, bo dlaczego mamy nie korzystać z programów, nad którymi ktoś pracował by ułatwić nam obliczenia.

Nie popadajmy w paranoje, liczenie choćby strat cieplnych domu samemu mija się z celem, tym bardziej że jest masa oprogramowania darmowego i płatnego, które wykona to za nas. Jednak wypada znać podstawy na jakich takie programy się opierają.

Te same elementy składowe można  http://klimatyzator.eu  zastosować w ogrzewaniu domu energooszczędnego jak i nieenergooszczędnego. Nie ma właściwie jakichś specjalnie dedykowanych systemów grzewczych domu energooszczędnego.
Piszesz, że interesujesz się tym tematem, ale z twoich wypowiedzi to nie wynika. Są tu na forum aktywni uczestnicy, którzy zbudowali dom energooszczędny i w nim mieszkają. Znajdź ich, przeczytaj ich posty, poznaj ich filozofię, poznaj ich odczucia powstałe przy eksploatacji popełnionych przez nich domów. Zobacz jakie elementy systemu grzewczego – aktywne i bierne – zastosowali w swoich domach, jakie konkretne modele urządzeń wybrali. Zrób to, a poczujesz się lepiej…

Zamierzam pisać prace inżynierska dotycząca alternatywnych metod ogrzewania budynków, najlepiej budynków pasywnych, interesuje sie tym hobbystycznie. Związku z tym poszukuje materiałów do napisania pracy. Interesują mnie domy ogrzewane pompą ciepła, z zainstalowanym rekuperatorem jeśli bedzie posiadał GWC tym lepiej.

Na początek potrzebuje:
-projekt domu
-projekty instalacji
-rachynku za prąd w celu analizy
-dane techniczne urządzenia, ale to pewnie zdobęde od producenta.

Najlepiej gydby budynek był użytkowany już przez rok, by móć przeanalizować dokładnie koszty ogrzewania i porównać  klimatyzowanie mieszkania  z konwencjonalnymi metodami ogrzewania Nawet jeśli miałoby to być średnio pomocne to same już pomiary w tej cenie są przydatne.

A tak jak wspominałam urządzenie jest mocno chwalone itd zdobywa coraz większy prestiż więc myślę że i interpretacja może być trafna.
Chyba zdecyduję się na zakup dam znać, jak będę miała jakieś doświadczenia.

pokolenie

By yuuki92

Przykre ale prawdziwe, starego pokolenia niestety się juz nie zmieni, a ich przyzwyczajeń to już całkiem.
U mnie w mieście jest wszystko pięknie uregulowane, wymagania przestrzegane, ale moja okolica (raczej mocno zasiedziani tubylce – starsze towarzystwo) tak jak piszesz, wszystko do pieca, łącznie z butelkami szklanymi bo długo ciepło trzymają Oczywiście działą pełna segregacja odpadów i systematyczny odbiór, łącznie z odpadami wielkogabarytowymi.
No cóż, tego nie zmienimy, chyba jedynie wybić to towarzystwo. ponieważ mieszkamy na mini “osiedlu” (6 domków) i mamy wspólny smietnik, zaproponowałam, by podpisac z MPO umowe na podstawienie dla naszego osiedla kubłow na papier, szkło, plastik – bo do dzwonów mamy kawalek, a mnóstwo się tego zbiera. Na takie hasło odzewem były wybitnie zdziwione miny sąsiadów “a po cóz?”

Możesz prosić ludzi, drukować ulotki, nawoływać przez megafony ….ludzie, oszczędzajcie energię !
Przecież tam trochę dalej, ktoś wrzuca węgiel do kotła żeby tobie zrobić prąd, niszczy powietrze.
Wyłącz żarówkę jeśli nie siedzisz akurat w tym pokoju. Nic to nie da. Jest tylko jeden sposób
(na niektórych)… mamona. Gdyby prąd był tani, to niektórzy grzaliby sobie zadaszone tarasy bez
okien (lubią świeże powietrze) dmuchawami po 10 kW każda. Kiedy słono zapłaci, to się skrzywi,
zaklnie, ale wtedy coś do niego dotrze.

Dym snuje się i wraca. Tu tylko karanie może być skuteczne.Gdyby benzyna była tania, to już obecnie (co miesiąc sprowadza się 100 tysięcy samochodów)

nie dałoby się jeździć. Skoczę do Andrzeja, a jeszcze do Waldiego, przejadę się nad jezioro, może
jeszcze pojadę sobie na trasę, fajnie się jeździ, fajnie. To może jeszcze się przejadę tam o albo tam,
nie żebym miał po co, ale nie mam co z czasem zrobić i trochę się nudzę. Benzyna musi być droga
bo inaczej, to nikt by nie ruszył z miejsca. Paraliż.

Możesz błagać, człowieku nie pal folii na ogrodzie, bo to przecież nie pali się tylko topi, smród
na całą okolicę – jeśli okien nie zdążysz zamknąć to problem, bo trudno się tego pozbyć przez
wielogodzinne nawet pomiar wentylacji protokół wietrzenie (nawchodzi do tapicerki dywanów itd). Prośby nic nie dadzą
(to nie ze złej woli kopci jak podejrzewam, ale z braku zrozumienia rzeczy ). Co jest ciekawe, to palą

*w naszej okolicy nie ma ani jednego publicznego kosza na śmieci. Ciekawe dlaczego? czy spacerujący maja “ekologicznie” wyrzucac śmieci w krzaki? bądź ukradkiem na czyjąś posesję?

koszty przyłączy

By yuuki92

Rozmawiałem wielokrotnie, ale panowie nie umieją mi powiedzieć, ile ostatecznie ich to kosztowało/będzie kosztować…
A chyba przed jakąkolwiek rozmową o mojej partycypacji w ich kosztach, powinienem mieć czarno na białym napisane, jaka miałaby być ta “moja dola”. A tu panowie mówią, że:
- wykonawca wszystko wrzucił do jednego worka, tj. wykonawstwo wodociągu i kanalizacji i nie umieją powiedzieć, ile ich kosztowało wybudowanie samego wodociągu (ja potrzebuję się podpiąć tylko do wodociągu); dochodzi do tego, że ja sam muszę pytać wykonawcę o koszty budowy (ten sam wykonawca będzie robił moją część wodociągu),

Musisz zrozumieć jedną smutną prawdę. Obecnie to jest ich prywatny wodociąg i jak sobie zażyczą koszty x2 to albo się zgodzisz albo nie.
Ja się nie dziwię, że podaja koszty łącznie, bo zapewne łącznie było budowane (i wodociąg i kanaliza). Jeśli nie zgadzasz się z kwotą zaproponowaną – czekaj aż przejmie to dostawca. Dostawca zwróci im nakłady i wtedy otrzymasz od niego ostateczną kwotę, ktorą musisz zapłacić biorąc od dostawcy.
Czy planujesz nowy wodociąg czy podpinasz się do starego to i tak płacisz koszty ZUD, uzgodnień, mapy itd.

Moim zdaniem koszty przedstawione przez sąsiadów (z Twojego postu):

- projekt wodociągu w drodze
- mapa do celów projektowych
- ZUD
- wykonawstwo

są uczciwym postawieniem sprawy – oni te koszty ponieśli. Nie ma tu też kosztów instalacji wew, więc jest ok.Nie ma dodatkowych kosztów ich czasu jaki poświęcili i innych kosztów jakie ponieśli. Samo się nie zrobiło, nie dopilnowało, nie zawiozło do urzędu, nie zrobiło map itd

Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego to Ci sie nie podoba. Ludzie ponieśli koszty i nie wydadzą zgody za darmo. I ja sie nie dziwię. Dostawca też Cię za darmo nie podłączy. Ciekawe czyje koszty będą wyższe. Widzę, że nie chodzi o wysokość kosztów, ale o sam fakt, że one występują. Na Twoim miejscu zorientowałabym się o jakich kosztach mowa – bo chyba rzeczywiście jeszcze nie wiesz o czym mówisz, a już Ci się nie podoba. Ciekawe czy tak chętnie oddałbyś usuwanie awarii przyłączy wodociągowych  za darmo swoją własność, ktora Cię kosztowała XX pln.
- nie umieją mi powiedzieć, jaka jest kwota dofinansowania budowy wodociągu z ZWiK. I tu też będę musiał sam się dowiedzieć; jeden pan mówi, że 70%, drugi że 80%… Dziwne, bo ja w swojej ofercie z ZWiK mam podaną wartość proponowanego dofinansowania w PLN, a nie w %…
Powtarzam, przed jakąkolwiek rozmową o partycypacji w kosztach powinienem od nich dostać ich oczekiwania. Bo rozpiętość kwot może przecież być ogromna… Jeśli moja dola miałaby być drakońsko wysoka, to wówczas zdecyduję się poczekać aż wodociąg zostanie przejęty przez ZWiK. Na razie, sam sobie zgrubnie wyliczyłem, ile miałbym im dołożyć. Ale to tylko moje kalkulacje, obarczone błędem…

1 2 3